Jestem przedsiębiorcą, który trenuje pięć razy w tygodniu i robi cardio na czczo każdego rana. 16 lat własnego treningu, 11 lat coachingu. Sam jestem swoim pierwszym klientem - każdy rytuał, plan i protokół, zanim trafi do ciebie, najpierw spędza tygodnie na moim organizmie.
Wstaję między 7 a 8. 30 minut cardio na czczo, 30 sekund pod zimnym prysznicem, praca głęboka 9-12, lżejsze zadania i codzienne obowiązki 13-17, oddychanie pudełkowe rano i wieczorem, sen 23:30. Każdy z tych elementów najpierw był eksperymentem na mnie, zanim stał się rekomendacją dla ciebie.
Nie wierzę w „work-life balance". Wierzę w pogodzenie pracy z życiem prywatnym i umiejętne przemieszczanie się pomiędzy strefami, tak żeby ani sfera zawodowa, ani prywatna nie ucierpiała. Tego samego uczę i ciebie.
Czytam minimum godzinę dziennie. Meta-analizy, książki z anti-agingu, biohackingu, farmakologii. Mówię wprost, gdy rekomendacja jest oparta na starszych danych. Komercyjne boostery testosteronu nie działają. Kreatyna nie zalewa, tylko nawadnia tkankę mięśniową. Witamina D wymaga tłuszczu, żeby się przyswoić. Tych rzeczy uczę z poziomu praktyka, nie reklamy.